Erich Fromm ‚Mieć czy być?’ #5 – Strach przed śmiercią

skull1k

Jesteś na balkonie na trzydziestym piętrze. Pod twoimi stopami rozpościera się widok usypiającego miasta. Blask świateł zapala i gasi różne obszary mózgu. Za plecami, za szybą w ciepłym mieszkaniu śpi ukochana. Jedyne czego naprawdę nie posiadasz i jedyne, z którym potrafisz prawdziwie żyć. Myśli błądzą i docierasz do tej, której zawsze unikasz. ‚Co się ze mną stanie jak umrę?’ Jesteś tak silnie przywiązany do własnej tożsamości, że nie potrafisz sobie wyobrazić co będzie, gdy ulegnie zmianie, lub co gorsze przestanie zupełnie istnieć. Ciało, którym władasz, jest tak silnie twoje, zmysły, których używasz tak mocno przywiązane. Cały aparat percepcyjny – twoje ‚ja’ unicestwione. Kolana przestają trzymać pion, opierasz się o barierkę, a wnętrze zalewa strach i bezbrzeżna pustka. Odsyłasz tę myśl daleko w odmęty oceanu połączeń nerwowych. Wracasz, kładziesz się obok, wtulasz w ciepłe ciało i znów czujesz, że jesteś – tu i teraz.

Ale popłynąłem. Fromm (a właściwie nie on, on tylko cytuje odpowiednich ludzi) zna odpowiedź i na to pytanie – co zrobić by nie bać się śmierci?

Właściwie Erich twierdzi, że istnieje tylko jeden sposób, a nauczali go Budda, Jezus, stoicy, Mistrz Eckhart, samo stwierdzenie jest banalne w swej oczywistości, problem pojawia się z wdrożeniem go w życie. A brzmi tak:

Prawdziwe przezwyciężenie strachu przed śmiercią, polega na nieprzywiązywaniu się do życia, nietraktowaniu życia jako własności.

Epikur rzecze: dopóki jesteśmy, nie ma śmierci, kiedy zaś jest śmierć, nie ma już nas.

Strach przed śmiercią nie jest tym, czym się wydaje – strachem przed końcem życia. Strach ten jest strachem przed stratą tego co posiadam, przed stratą ciała, ja, własności oraz tożsamości, przed spotkaniem z otchłanią nietożsamości, „zatraty” – tak tłumaczy Fromm.

Te słowa Spinozy warto znać: mędrzec myśli o życiu, nie o śmierci.

Im bardziej jesteś tym masz mniej do stracenia, tym mniejszy strach przed śmiercią – Fromm podsumowuje.

Pisałem, że będzie krótko i konkretnie – słowa dotrzymałem, nie wiem jeszcze o czym będzie następny odcinek – prawdopodobnie o nowym człowieku i nowym społeczeństwie.

 

opalczynski

Siła. Masa. Piękno. Tak to się kończy, gdy mam napisać coś o sobie. Nie lubię. Po pierwsze - w momencie pisania staje się już nieaktualne. Po drugie - jak nie wyjść na buca? - niejako chwaląc się swoimi wyczynami. Podam zatem fakty. Magister inżynier. Ale to prawie żadne osiągnięcie. Zawodowo programista. Prywatnie mąż i ojciec. Bloger. W wolnym czasie dbam o to miejsce w sieci, czytam książki i pogrywam na gitarze. A, zapomniałbym - nie mam telewizora - dlatego też nie piszę o wspaniałych produkcjach polsatu.

 

4 thoughts on “Erich Fromm ‚Mieć czy być?’ #5 – Strach przed śmiercią

    1. Nie wydaje mi się by to było jakoś z wiarą skorelowane. Przypuszczam, że jest wielu wierzących, którzy nie potrafią się z tym zmierzyć – podobnie jak wielu niewierzących. Z tym strachem – radzą sobie promile populacji 🙂 – ale to niepoparte żadnymi danymi. Tak sobie dywaguję. Co do wierzących – problem będzie brał się stąd, że naprawdę niewielu wie czym wiara jest, i jak ‚poprawnie’ wierzyć… ale to tam tylko obserwacje zagubionego mnie 🙂

Dodaj komentarz