Agregator treści #10: O smutnym brytyjskim pokoleniu, które nie potrafi robić virali. O fejkach w sieci. Jest i o gospodarce. Oraz bonus dla twórców treści.

Dzień dobry (dobry wieczór?), zapraszam na kolejną część agregatora treści.

  • Zaczniemy drętwo. Od artykułu o gospodarce, tytuł: Gospodarka to nie scholastyka. Zanim zaczniesz krzyczeć – to nie są moje poglądy. I raczej nie jestem idiotą – niemniej warto wiedzieć, co innym w głowach siedzi, dlatego ten artykuł tu trafił.

    Z przekonaniem, że niskie podatki to najlepszy motor wzrostu gospodarczego, jest jednak jeden podstawowy problem. Nie ma niestety żadnego dowodu, że taka relacja wynikania tutaj zachodzi. Kilka miesięcy temu znalezienia takiego dowodu podjęli się William Gale z Instytutu Brookingsa i Andrew Samwick z Dartmouth College.

  • The Virologist to bardzo długi artykuł, który ukazał się w New Yorkerze. Opowiada o chłopaku, który nazywa się Emerson Spartz. Gość który wie w jaki sposób robić virale. To z jednej strony, z drugiej mamy dość przerażającą wizję tego jak mogą wyglądać (i działać) nowe media (właściwie już tak wyglądają).

    Spartz calls himself an aggregator, but he is more like a day trader, investing in pieces of content that seem poised to go viral. He and his engineers have developed algorithms that scan the Internet for memes with momentum. The content team then acts as arbitrageurs, cosmetically altering the source material and reposting it under what they hope will be a catchier headline. A meme’s success on Imgur, Topsy, or “certain niche subreddits” might indicate a potential viral hit. He added, “The sources and the rules sound simple, but it takes a lot of experimentation to make it actually useful. It’s a lot of indicators weighed against each other, and they’re always changing.” If an image is popular on Reddit but relatively stagnant on Pinterest, for example, Spartz’s algorithm might pass it up in favor of something more likely to appeal to Dose’s audience.

  • Jeśli już jesteśmy przy tematyce virali – oto lista 86 obrazków, które w roku 2014 rozprzestrzeniły się w sieci niczym karaluchy w opuszczonej piekarni. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że te obrazki to oszustwa…
  • Pokolenie, które nie wie kiedy powinni przestać imprezować. To artykuł z gatunku tych: coś złego dzieje się ze społeczeństwem – postawmy diagnozę. Wnioski są interesujące, bo postawione przez członka pokolenia, o którym jest mowa. Polecam. Ale skoro jest w agregatorze – to wiadomo, że polecam.

    Koncepcja nastolatka nie uległa zmianie od lat 60. i zaczyna tracić na ważności. Pozwalamy na to idiotyczne pragnienie nadchodzące w piątkowy wieczór, które było i jest uznawane za kluczowy, naturalny etap, przez który młodzi ludzie po prostu muszą przejść – rodzaj egzystencjalnego dojrzewania, które mogłoby być wyplenione z ich systemów wartości w momencie, gdy kac zaczyna trwać kilka dni, a nie parę godzin. Wydaje się, że dzisiaj ludzie zapominają iść do przodu.

    Już nie tylko nastolatki i studenci zdają się uciekać przed prawdziwym życiem, ale także 20- i 30-latkowie. Wydaje się, że ludzie, którzy naprawdę powinni wiedzieć lepiej, nie mają pojęcia, co dalej zrobić. To w pełni dojrzali dorośli, którzy są niechętni do rezygnacji z niekończących się nocy spędzonych na własnych refleksjach w klubowych toaletach. Ludzie niemogący znaleźć powodu, dla którego mieliby to porzucić. Ludzie tacy jak ja.

  • Film, który powinni obejrzeć wszyscy twórcy treści.

 

opalczynski

Siła. Masa. Piękno. Tak to się kończy, gdy mam napisać coś o sobie. Nie lubię. Po pierwsze - w momencie pisania staje się już nieaktualne. Po drugie - jak nie wyjść na buca? - niejako chwaląc się swoimi wyczynami. Podam zatem fakty. Magister inżynier. Ale to prawie żadne osiągnięcie. Zawodowo programista. Prywatnie mąż i ojciec. Bloger. W wolnym czasie dbam o to miejsce w sieci, czytam książki i pogrywam na gitarze. A, zapomniałbym - nie mam telewizora - dlatego też nie piszę o wspaniałych produkcjach polsatu.

 

Dodaj komentarz