„Mówi John Galt”

Musiałem to gdzieś zanotować, jak tylko przeczytałem. A ponieważ to zrobiłem – dzielę się. Właściwie jest to podsumowanie buntu Atlasa (to taki koleś z greckiej mitologii, który na swych barkach dźwigał świat), książki Ayn Rand, w której autorka przedstawią swoją filozofię obiektywizmu.

Ogłoszenie. Wprowadzam sekcję TL;DR do każdego wpisu – znajdziecie na dole.

Niezależność polega na uznaniu faktu, że odpowiedzialność wydania sądu należy do ciebie i nic nie może ci pomóc jej uniknąć – że nikt nie może za ciebie myśleć ani przeżyć twojego życia – że najnikczemniejszym rodzajem upokorzenia i zniszczenia samego siebie jest podporządkowanie swojego umysłu cudzemu, akceptacja cudzego zwierzchnictwa nad swoim umysłem, przyjmowanie cudzych twierdzeń jako faktów, cudzych sloganów jako prawd, cudzych edyktów jako pośrednika pomiędzy własną świadomością a własnym istnieniem.
Prawość polega na uznaniu faktu, że nie można udawać własnej świadomości, uczciwość zaś na uznaniu faktu, że nie można udawać istnienia – że człowiek jest jednostką niepodzielną, złożoną z dwóch nierozłącznych atrybutów: materii i świadomości, i że nie może pozwolić na rozłam pomiędzy ciałem a umysłem, działaniem a myślą, życiem a przekonaniami – że, niczym sędzia nieczuły na opinię publiczną, nie może poświęcać swoich przekonań na rzecz cudzych pragnień, nawet jeśli będą to błagania i groźby wykrzykiwane w jego kierunku przez całą ludzkość – że odwaga i pewność są koniecznością praktyczną, odwaga bowiem stanowi praktyczną formę wierności życiu – wierności własnej świadomości.
[…] Wy chcecie uciec przed bólem. My pragniemy osiągnąć szczęście. Wy istniejecie po to, by uniknąć kary. My po to, by zdobywać nagrody. Groźby nie wprawią nas w ruch, strach nie jest dla nas bodźcem. Nie chodzi nam o uniknięcie śmierci, lecz o przeżycie życia.
[…] Twoi nauczyciele, mistycy obu szkół, odwrócili w swojej świadomości zasadę przyczyny i skutku, a teraz usiłują ją odwrócić w życiu. Uważają swoje uczucia za przyczynę, a umysł za bierny skutek. Przyjmują emocje za narzędzie postrzegania rzeczywistości. Swoje pragnienia traktują jako fakt podstawowy, nadrzędny wobec wszystkich pozostałych. Uczciwy człowiek nie pragnie, zanim nie zidentyfikuje obiektu swoich pragnień. Mówi: „To istnieje, więc pragnę tego.” Oni mówią: „Pragnę tego, więc to istnieje.”

Ayn Rand – Atlas Zbuntowany, rozdział „Mówi John Galt” fragmenty

TL;DR: YOLO

 

opalczynski

Siła. Masa. Piękno. Tak to się kończy, gdy mam napisać coś o sobie. Nie lubię. Po pierwsze - w momencie pisania staje się już nieaktualne. Po drugie - jak nie wyjść na buca? - niejako chwaląc się swoimi wyczynami. Podam zatem fakty. Magister inżynier. Ale to prawie żadne osiągnięcie. Zawodowo programista. Prywatnie mąż i ojciec. Bloger. W wolnym czasie dbam o to miejsce w sieci, czytam książki i pogrywam na gitarze. A, zapomniałbym - nie mam telewizora - dlatego też nie piszę o wspaniałych produkcjach polsatu.

 

5 thoughts on “„Mówi John Galt”

  1. Przeprowadź analizę porównawczą:
    „Nietzscheańska analiza moralności wyróżnia dwa zasadnicze jej typy.

    Dla moralności panów pierwotnym jest pojęcie dobra, pojmowanego jako wszystko, co wzmaga wolę mocy jednostki. Dobre jest to, co jej służy, wzmacnia ją, daje poczucie siły. Dobry jest wróg, bo można z nim walczyć, dobry jest ból, bo można go znosić, dobry jest wysiłek – dobre jest cokolwiek, co napina wolę mocy. „Zło” jest pojęciem wtórnym i nie oznacza zła „metafizycznego”, a jedynie to, co wolę mocy osłabia. W odniesieniu do człowieka „zły” (czy, w Genealogii moralności, „kiepski” lub „lichy”) znaczy tu tyle, co „nieudany”, „pogardy godny”.”

    1. Ja nigdy nie czułem tego powiedzenia. I jeśli chodzi o Atlasa i jego bunt to tam wyraźnie jest powiedziane, że mistycy niszczą umysł. A ja odbieram ten slogan jako jeden z wywodzących się właśnie od mistyków.

      I osobista opinia teraz. Cierpienie nie uszlachetnia. Uszlachetnia wszystko to, co wokół niego – walka, upadek i powstanie.

Dodaj komentarz